Rzuć palenie dzisiaj! – Niepal.org.pl

Chcesz rzucić palenie? Wyrwanie się ze szponów nałogu nie jest łatwe. Na naszej stronie znajdziesz skuteczne sposoby na rzucenie palenia!

Pierwszy tydzień bez papierosa! | Blog byłego palacza

Pierwszy tydzień bez papierosa! | Blog byłego palacza


Ostatniego papierosa spaliłem tydzień temu. Czas na podsumowanie!

1. Węch po rzuceniu palenia

W skrócie, wszystko śmierdzi i wszyscy śmierdzą. Wiem, pesymistyczne. Ale kiedy rzucisz palenie to już po kilku dniach poczujesz się jak x-men gdzie Twoją mutacją będzie zmysł węchu. Od dwóch dni ciągle przelatują mi myśli typu: „czy on się nie myje?”, „bosze co za smród, jak ona może to palić”, ” to są perfumy czy zapach do toalety?”. Prawda jest tak że tydzień po rzuceniu palenia mam wrażenie jak bym pierwszy raz w życiu posiadł zmysł węchu.

2. Smak byłego palacza

To jest fajne uczucie. Wyobraź sobie zapach świeżo zmielonych ziół które rozsypujesz po sosie do Spaghetti. Wyobraź sobie te soczyste małe pomidorki koktajlowe… Rozmarzyłem się, co tu dużo gadać. Wszystko co uważałeś za smaczne, będzie teraz jeszcze smaczniejsze :D

3. Zadyszka palacza

Daleko mi jeszcze do wbiegnięcia po najdłuższych schodach świata ale za to całkiem fajnie mi idzie z włażeniem na trzecie piętro. Wchodzę, otwieram drzwi i uwaga, moje tętno jest dalej w graniach normy. Kiedyś to było, o ku..wa, czekaj, muszę odsapnąć. Heh, ale się zmęczyłem.

4. Twarz palacza

Skóra nabiera życiowych kolorów. Może nie jest aż tak wspaniale, ale ja tam widzę różnicę :D

Ekstrasy:

Fajki które kupowałem kosztowały 15 zł. Średnio schodziło mi 1.5 dziennie =7×1.5×15= 157,50 zł  które zostały w mojej kieszeni :D

Teraz kiedy jakiś żul prosi mnie o fajkę, mogę z dumą powiedzieć: NIE PALĘ!

Byłem w pubie ze znajomymi, wypiłem kilka piw. parę razy poszedłem z nimi na fajkę dla towarzystwa. Poza smrodem fajek nie czułem potrzeby zapalenia.

A tak poza tym. Otworzyłem dzisiaj książkę którą kupiłem nie dawno na lotnisku. Znacie ten zajebisty zapach nowej książki? Fajne uczucie. Książka jest o bieganiu, dobry moment na przewietrzenie płuc.

Ps. Żeby nie było tak fajnie. Przez pierwsze dni nie byłem najbardziej cierpliwą osobą na świecie, między 4 a 5 dniem zaliczyłem wszystkie etapy depresji, ale potem …. już ok :)

Rate this post